Ludzie głodni są mądrzejsi

Sat nam, dzień dobry rzeczowo.

Rzuć jedzenie już dziś, czy krótka opowieść o grelinie – zapraszam :)

Po raz pierwszy spotkałam się z hormonem o nazwie grelina, gdy szukałam informacji o tym jak urosnąć (to było w czasach gdy koniecznie chciałam być modelką i okazało się, że 165 cm to za mało na wybieg u Thierrego Muglera ;).

Okazuje się, że grelina nie tylko stymuluje wydzielanie hormonu wzrostu ale przede wszystkim odpowiada za regulację łaknienia. Jeśli organizm długo nie dostaje jeść, wydziela grelinę i czujesz głód. Rano budzimy się głodniejsi, bo mózg uwalnia w żołądku grelinę a ta zwiedza sobie ciało wędrując wartko korytarzami z naczyń krwionośnych. Adekwatnie – poziom greliny spada znacząco w godzinę-dwie po posiłku.

Najnowsze badania naukowe (przeprowadzane niestety w dużej mierze na zwierzętach) wykazały niesamowite działanie greliny na mózg, a wnioski zachęcają do rozważenia okresowych głodówek jako formy zwiększania inteligencji.

Grelina zwiększa przyrost komórek mózgowych i połączeń pomiędzy neuronami co bezpośrednio wpływa na zdolności intelektualne. Dzieje się tak dlatego, że pobudza do działania hormon wzrostu a ten stymuluje neurogenezę czyli powoduje że komórki mózgowe szybciej się dzielą.

Wyższy poziom tego hormonu ułatwia uczenie się i zapamiętywanie (przypomnij sobie czy skuteczniejsza jest nauka po obiedzie czy wspomagana lekkimi przekąskami).

Grelina spowalnia starzenie się mózgu i podobno chroni nawet przed zanieczyszczeniami środowiska.

Wniosek: grelina fajna jest! :)

Najfajniejsze jest to, że można sobie trwale pomóc w przywróceniu lub zwiększeniu sprawności umysłowej poprzez niskokaloryczną dietę i okresowe głodówki. Sama nigdy nie próbowałam, ale zgłębię temat i zdecyduję czy jako ajurvedyczna pitta dam radę przejść przez głodówkę.

Podaj dalej, jeśli ci się podobało. Namaste.

Dodaj komentarz